..zostało ich tylko około 600 osobników [600 sztuk] !..  ..tak mało !..
  Phocaena Phocaena - Morświn - bałtycki gatunek waleni (jak delfin), podrzęd zębowców, długość do 180 cm, zamieszkuje morza półkuli północnej, nasz rodzimy gatunek, który mieszka w morzu Bałtyckim. Przed wojną było ich znacznie więcej. Rybacy łowili rocznie po paręset sztuk. W tej chwili do badań trafia 6-8 okazów rocznie. To te okazy, które są martwe, które udusiły się w sieciach, gdyż morświn jest gatunkiem chronionym. Jeżeli żyje, powinien być wypuszczany przez rybaków od razu na wolność. Nie są znane dane dotyczące kłusownictwa w tym zakresie,..
 
 
 

..jestem morswinem, a Ty ?
Morświna jest już bardzo trudno spotkać, dużo trudniej niż delfina.

.mamy obowiązek ratowania innych gatunków przed zagładą, aby ocalić nasze człowieczeństwo. Człowiek jest praktycznie jedynym dominującym dziś gatunkiem na Ziemi, który wszystko niszczy wokół siebie. Wykorzystujemy przyrodę w sposób niszczący i głupi. Piętnujemy wandalizm i chuligaństwo, jednak jako społeczeństwo dotychczas jesteśmy właśnie wandalami i chuliganerią.Uszczuplamy zasoby przyrody w miarę rozwoju naszej cywilizacji. W ciągu ostatnich 40 lat wymarło nie mniej niż 140 gatunków zwierząt..
Delfiny często się pokazują przy łodziach. Morświny nigdy. Zatoka Pucka jest najważniejszym akwenem na Bałtyku dla występowania tych zwierząt (warto wiedzieć). To tutaj odnotowuje się najwięcej morświnów. Rocznie znajduje się też od 3 - do 6 sztuk martwych zwierząt. Czasami się zdarza obserwacja przez rybaków żywych morświnów. Dużo naukowców zajmujących się tymi zwierzętami, nigdy nie widziało płynącego morświna !! ..jestesmy na granicy wyginiecia jako gatunek !! nikt nam nie pomaga !!
..musze sie ukrywac przed ludzmi, a teraz jeszcze srodowisko jest takie zanieczyszczone !! Morświny spokrewnione z delfinami ssaki morskie, były i są stałymi mieszkańcami Bałtyku. Prawie nigdy nie wyskakują z wody. Skryty tryb życia tych zwierząt znacznie utrudnia poznanie ich biologii. Dziś, z powodu coraz większego skażenia środowiska, spotkania z nimi należą do rzadkości.
Jeśli ktoś spotka te zwierzęta w wodzie płynące albo na brzegu martwe jest proszony o zawiadomienie stacji morskiej na Helu (o ich pojawieniu się). Stacja morska Uniwersytetu Gdańskiego w Helu zajmuje się zbieraniem wszelkiej obserwacji o ssakach morskich występujących w polskiej strefie Bałtyku.
..ja tez !
 - Czym się różni morświn od delfina, a co ich łączy?
 - Styl życia, środowisko, podobna baza pokarmowa. Morświny są znane w całej półkuli północnej, ale są bardzo zagrożone. Na Bałtyku jest ich najwięcej. Jak szacują specjaliści zostało ich zaledwie 600 osobników [sztuk], a parę lat temu ok 1200 osobników [sztuk].
..chcialbym przezyc do nastepnej wiosny !
 Chcecie się fascynować "naszymi bałtyckimi morświnami i delfinami" ?
Dla tych, które jeszcze żyją, możemy coś zrobić !
..a ja jestem glodny ! nic nie jadlem od dwoch dni !!
Co możemy zrobić dla ratowania naszych bałtyckich morświnów i delfinów ?
dodaj swoje zdanie
Fascynujące są spotkania delfinów z ludźmi. Opowieści o ratowaniu ludzi przed utonięciem. Przyjaźń delfinów okazywana ludziom jest źródłem wielu ciekawych opowieści - delfin o imieniu Opo /'butlonos' - gatunek/ przypływał regularnie na plażę, aby bawić się z dziećmi. Doczekał się nawet pomnika w Nowej Zelandii.
Mija 5 lat kiedy Polska podpisała porozumienie o ochronie małych waleni Morza Bałtyckiego i Północnego. Czy sam podpis i prawo jednak wystarczy, aby ocalić te zwierzęta?
W Danii powstało pierwsze centrum badawczo-hodowlane morświnów, już trzy osobniki hodowane są w basenach. Baseny Stacji Morskiej Uniwersytetu Gdańskiego w Helu też są przygotowane na rehabilitację morświnów.
W Polsce najczęściej znajduje się albo szkielet morświna, albo wyrzucone przez morze zwłoki. Musimy być przygotowani, by je ratować wcześniej , nie czekać aż wyginie ostatni. Są zwierzętami chronionymi, ale to nie wystarczy musimy chronić ich siedlisko - miejsce gdzie żyją - morze bałtyckie /szczególnie zatoka Pucka/..
Musi być informacja, musi być pomoc, pomoc weterynaryjna dla tych zwierząt. Muszą być ośrodki rehabilitacyjne, odtworzeniowe, rozrodcze Ścisła kontrola  środowiska i zdrowia tych zwierząt. Stała kontrola jakości bazy pokarmowej, którą spożywają. My musimy badać ryby /które przecież sami jemy/.
To niesamowite, ale te zwierzęta jeszcze tu są !!..
..chcesz pomóc.. napisz istota@net4.pl